Serokonwersja HBsAg – czy może być realnym celem leczenia zakażenia HBV?

Przewlekłe zapalenie wątroby typu B (pzw B, ang. chronic hepatitis B virus) pozostaje jedną z wiodących przyczyn marskości wątroby i raka wątrobowokomórkowego (ang. hepatocellular carcinoma – HCC) na świecie. Pomimo iż upłynęło już ponad 50 lat od wykrycia czynnika etiologicznego wirusa zapalenia wątroby typu B (wzw B, ang. hepatitis B virus – HBV), możliwości leczenia tego schorzenia nadal pozostają suboptymalne. Oczywistym jest, że w przypadku chorób zakaźnych nadrzędnym celem terapii jest eliminacja patogenu z ustroju osoby zakażonej. Niestety w przypadku wzw B cel ten jest aktualnie nieosiągalny, a lekarze praktycy muszą posiłkować się innymi. Nowoczesne analogi nukleot(z)ydowe (AN) (entekawir (ETV)/tenofowir (TDF)) są w stanie redukować wiremię HBV do poziomu niewykrywalnego czułymi metodami PCR (ang. polymerase chain reaction) już w ciągu kilku–kilkunastu miesięcy od rozpoczęcia terapii. Co więcej, długotrwałe leczenie supresyjne powoduje zahamowanie, a nawet odwrócenie zmian histologicznych w wątrobie u większości chorych (>90%), zapobiegając tym samym rozwojowi marskości wątroby i jej powikłań. Najnowsze doniesienia wskazują także na zmniejszenie ryzyka rozwoju HCC (jednakże nie na jego całkowite wyeliminowanie) w przebiegu długotrwałej terapii AN.

Leczenie zakażeń HCV pegylowanym interferonem alfa-2a i rybawiryną u dzieci

Zakażenia HCV (ang. hepatitis C virus, wirusowe zapalenie wątroby typu C – wzw C) stanowią poważny problem dla zdrowia publicznego. Szacuje się, że na świecie żyje około 170–200 milionów ludzi z obecnymi w surowicy przeciwciałami anty-HCV. W Polsce jest około 730 tysięcy nosicieli anty-HCV, a dodatkowo – według danych Polskiej Grupy Ekspertów HCV – około 230 tysięcy osób z aktywną replikacją HCV. Ze względu na długi bezobjawowy przebieg oraz poważne konsekwencje kliniczne w postaci marskości wątroby, jej niewydolności oraz pierwotnego raka wątroby (ang. hepatocellular carcinoma – HCC), zakażenia HCV są nazywane „cichą epidemią” lub „bombą z opóźnionym zapłonem”. Z historii naturalnej zakażeń wzw C wynika, że najwyższą skuteczność leczenia uzyskuje się u pacjentów z najmniej zaawansowaną chorobą wątroby, stąd ogromne znaczenie badań przesiewowych poszukujących czynnie tych infekcji, szczególnie u osób z grup zwiększonego ryzyka.

Czy w erze trójlekowych terapii przeciwwirusowych u chorych przewlekle zakażonych genotypem 1 HCV jest nadal miejsce dla leczenia dwulekowego z interferonem pegylowanym?

Przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C (pwzw C, ang. chronic hepatitis C virus) jest wywoływane przez wirus zapalenia wątroby typu C (wzw C, ang. hepatitis C virus – HCV). Charakteryzuje się ono występowaniem odczynu martwiczo-zapalnego w obrębie wątroby, który prowadzi do jej włóknienia, a u części chorych – również do marskości tego narządu. Przewlekłe HCV ze wszystkimi dalszymi konsekwencjami epidemiologicznymi, klinicznymi oraz społecznymi należy do jednych z najpoważniejszych wyzwań w zakresie ochrony zdrowia w skali globalnej. Szacunkowe dane sugerują, że zakażenie dotyczy około 3% populacji światowej, co może przekładać się na liczbę przewlekle zakażonych, wahającą się w granicach 130–210 milionów osób. Należy podkreślić, iż dane te mają charakter jedynie szacunkowy, gdyż dotychczasowe badania epidemiologiczne w tym zakresie były przeprowadzone na stosunkowo niewielkich liczebnie grupach. Według Polskiej Grupy Ekspertów HCV przybliżona liczba osób zakażonych wzw C w Polsce wynosi około 720–730 tysięcy. Na te dane nowe światło rzucają wyniki jednego z większych badań epidemiologicznych dotyczących zakażenia HCV, przeprowadzonego w ostatnim czasie w Polsce na grupie 26 057 osób (w oparciu o ankietę przygotowaną przez Polską Grupę Ekspertów HCV i przy wsparciu firmy Roche Polska). W grupie badanych było 496 osób seropozytywnych w zakresie obecności przeciwciał anty-HCV w surowicy krwi (1,9% badanych). Pogłębiona analiza w oparciu o badania molekularne tej podgrupy, czyli chorych seropozytywnych, wykazała obecność HCV-RNA w surowicy krwi u około 1⁄3 osób (0,6% całej badanej populacji). Wynik ten precyzyjniej wskazuje na odsetek zakażonych w Polsce wymagających kwalifikacji do leczenia przeciwwirusowego. Obecnie dane te wydają się najdokładniej odzwierciedlać skalę problemu zakażenia HCV w Polsce oraz wymagania co do konieczności leczenia przeciwwirusowego, aczkolwiek brak jest wieloletnich badań obserwacyjnych oceniających odległe skutki zakażenia wzw C, takie jak marskość wątroby czy pierwotny rak wątrobowokomórkowy (ang. hepatocellular carcinoma – HCC). Niemniej jednak tak duża liczba osób zakażonych HCV i wykazujących obecność materiału genetycznego HCV-RNA w surowicy krwi (czyli potencjalnie wymagających pogłębiania diagnostyki wirusologicznej i klinicznej w aspekcie kwalifikacji do leczenia przeciwwirusowego), kontrastująca z relatywnie niewielką liczbą chorych leczonych przeciwwirusowo w skali roku w Polsce, wskazuje na konieczność przeprowadzania szeroko zakrojonych badań przesiewowych w celu poprawy bezpieczeństwa epidemiologicznego oraz zmniejszenia zagrożenia związanego z zakażeniem tym wirusem hepatotropowym.

Czy należy leczyć przeciwwirusowo pacjentów zakażonych HCV z niewielkimi zmianami histopatologicznymi w wątrobie lub ich brakiem?

Termin wirusowego zapalenia wątroby typu C (wzw C, ang. hepatitis C virus – HCV) jest często zamiennie stosowany z przewlekłym zakażeniem wirusem zapalenia wątroby typu C (pwzw C, ang. chronic HCV). Tymczasem jest to pojęcie bardzo heterogenne, obejmujące zarówno różny stopień zmian zapalnych, jak i włóknienia – od jego braku (najczęściej określane jako F0, oznaczenie „F” pochodzi od ang. fibrosis) do marskości wątroby (F4 w skali METAVIR). Równocześnie termin ten może zawierać odniesienia do manifestacji pozawątrobowych zakażeń HCV, które nie zależą od zaawansowania zmian w tym narządzie. Wspólną cechą tych jakże odmiennych przejawów klinicznych wzw C jest fakt, że wszystkie one wymagają właściwego diagnozowania oraz leczenia. Terapia tego zakażenia jest zadaniem trudnym, ale jednocześnie satysfakcjonującym, gdyż jest to prawdopodobnie jedyna przewlekła choroba wirusowa, którą można w całości wyleczyć (w rozumieniu dokonania eradykacji wirusa z organizmu człowieka).